Przypominamy, że Fabryka Samochodów Osobowych S.A. oraz polsko-kanadyjski projektant przemysłowy Arkadiusz Kaminski, założyciel i dyrektor generalny AK Motor International Corporation (siedziba firmy jest w Kanadzie), podpisały umowę regulującą przyszłość marki „Syrena”.

Zapytaliśmy Arkadiusza Kaminskiego o jego plany związane ponownymi narodzinami marki Syrena…

Dziennik.pl: Reanimacja Syreny – tego zadania musiał się podjąć pasjonat motoryzacji. Lubi pan samochody?

Arkadiusz Kaminski: Urodziłem się w Kielcach, w Polsce. Przyjechałem do Kanady z rodziną, kiedy miałem 8 lat. Moja pasja do samochodów trwa od najmłodszych lat. Do dziś pamiętam, kiedy jako dziecko oglądałem w telewizji „Sondę”, w której czasami pojawiały się tematy samochodowe. Mieszkając jeszcze w Polsce, oglądałem też program o projektach stylistycznych młodego Giorgetto Giugiaro, który wywarł na mnie wielki wpływ. W 1999 roku ukończyłem Ontario College of Art&Design w Toronto, gdzie studiowałem wzornictwo przemysłowe ze szczególnym naciskiem na projektowanie samochodów. Od tamtej pory pracuję stale jako projektant produktów i dyrektor stylistyczny dla klientów prywatnych i korporacyjnych. Cały ten czas pamiętałem o swoim postanowieniu, by zbudować firmę samochodową niepodobną do innych.

Jeździł pan prawdziwą Syreną?

Jasne! Kiedy byłem mały, byłem wożony nią w Polsce. Pamiętam to dobrze i miło wspominam. Niedawno miałem okazję po raz pierwszy od 30 lat siedzieć w syrenie. Zrobiliśmy rundkę po Toronto, budząc wielkie zainteresowanie i ściągając mnóstwo uwagi. Wszędzie, gdzie się pojawiliśmy, ludzie nas fotografowali – nie tylko w miejscach, gdzie mieszkają Polacy.

Skąd pomysł na odkupienie od FSO praw do Syreny?

Założenie firmy rozważałem od 2000 roku. Mniej więcej w 2008 roku jeden z moich przyjaciół, prawnik, podsunął mi myśl wskrzeszenia nieaktywnej lub porzuconej marki i uczynienia z niej podstawy nowej firmy. Wkrótce potem dotarło do mnie, że taką marką może być właśnie Syrena – nie dość że posiada potencjał międzynarodowy, to także ma wymiar osobisty dla mnie, obywatela kanadyjskiego o polskich korzeniach. Wszczęliśmy postępowanie nabycia praw do marki. W efekcie zarówno i FSO, i ja mamy udziały, które potencjalnie się zazębiają. Postanowiliśmy podpisać „umowę o koegzystencji”, która pozwoliłaby FSO zachować historyczne prawa do marki, a mnie i moim licencjodawcom – wyłączne prawa do opracowywania, produkcji i sprzedaży samochodów pod marką Syrena. To pozwala FSO zachować swój dzisiejszy model funkcjonowania, który obejmuje oferowanie usług wytwórczych klientom zewnętrznym. Technicznie pozostawia również otwartą możliwość wykorzystywania FSO jako sprzedawcy fabrycznego – jeśli pojawią się odpowiednie okoliczności. A najważniejsze – uwalnia markę Syrena z niebytu twórczego i pozwala jej ożyć. Syrena jest oficjalnie z powrotem w grze i otwarta na biznes! Przyjmujemy i rozważamy propozycje współpracy od wszystkich zainteresowanych stron.

Na jakim etapie są prace?


Z komunikatu pańskiej firmy wynika, że pierwsza koncepcja już powstaje – na jakim etapie są prace?

W najbliższych miesiącach ogłosimy oficjalny status pierwszej koncepcji i jej prototypu. Faza projektowania została zamknięta już wiele miesięcy temu. Ale nie o sam design chodzi. Całość ma być zgodna z technicznymi standardami międzynarodowymi w sensie rozmiarów, a także ergonomii i mechaniki. Zdecydowaliśmy się na segment B.

Ile pieniędzy już zainwestowano?

Wielkość inwestycji finansowych to kwestia poufna, jako że firma AK Motor to przedsiębiorstwo prywatne. Lata pracy w zarządzaniu projektowaniem przemysłowym nauczyły mnie, iż prawidłowe działanie sprawnie funkcjonującego przedsiębiorstwa musi charakteryzować osobista skromność. Jesteśmy więc jak szczupła lecz silna motoryzacyjna maszyna bojowa, gotowi do walki. A w związku z tym nie ma miejsca na ekstrawaganckie wydatki.

Skąd nazwa „Meluzyna”?

To wynik poszukiwań legend dotyczących syren, a istniejących w różnych kulturach. O polskiej syrence często mówiono „Meluzyna”, a swoją legendę o Meluzynie mają też Francuzi. To wytrych, który pozwoli nadać marce Syrena międzynarodowe znaczenie. Mamy plan, by nazwać różne modele imionami syren z różnych kultur. Przecież każdy kocha syreny! Chcemy, żeby świat polubił legendę naszej syrenki tak samo, jak my lubimy legendy o syrenach z innych kultur.

W komunikacie oświadczył pan, że „plan zakłada wytwarzanie pojazdu AK Syrena w Polsce, na istniejących podzespołach i płycie podłogowej, przynajmniej na początku, oraz jeśli to możliwe, w przyszłości w powiązaniu z FSO.” To oznacza, że szukacie fabryki w Polsce?

Plan jest taki, żeby budowa samochodu zawsze odbywała się w Polsce. Jesteśmy na to zdecydowani w 100 proc. Ale Syrena może być montowana także w innych krajach lub regionach, o ile jednocześnie jej wytwarzanie będzie się odbywać w Polsce. To dziś powszechna praktyka, np. volkswageny są zawsze produkowane w Niemczech, ale jednocześnie w wielu innych częściach świata. AK Syrena musi stać się globalną marką o polskich korzeniach.

Wiadomo, że platforma jest najdroższym elementem samochodu – kto miałby być „dawcą” platformy i innych podzespołów, np. silnika?

Jeśli chodzi o „dawcę” platformy i podzespołów, AK Syrena Meluzyna została zaprojektowana wg specyfikacji dla pojazdu segmentu B. Choć są pewne różnice między markami, ogólne wymiary takich samochodów są bardzo zbliżone, więc „dawcami” może być wielu producentów. Projekt samochodu został starannie przemyślany – tak, by mógł współpracować z wieloma spośród obecnie produkowanych platform. Oczywiste jest, że dla przystosowania jej do konkretnych podzespołów czy baz można wprowadzić pewne zmiany, ale AK Syrena Meluzyna – jako projekt – będzie służyć za wzorzec, fundament charakteryzujący design Syreny.

Cena? Wielkość produkcji?


Skąd pozyskał pan lub zamierza pozyskać środki na sfinansowanie projektu do końca? Czy zostały już zawarte konkretne umowy w tej kwestii?

AK Motor International Corporation będzie otwarta na negocjacje z międzynarodowymi producentami, kiedy tylko projekt AK Syreny Meluzyny zostanie oficjalnie zaprezentowany. Na razie sam w całości finansuję całą operację, ale chcę, by także inni mieli możliwość brania udziału w przyszłym sukcesie AK Syreny. Mądry producent dostrzeże, jakie zalety niesie marka Syrena dla wejścia na rozwijający się rynek wschodnio- i środkowoeuropejski, gdzie Syrena wciąż jest powszechnie rozpoznawalna. Już dziś są producenci, którzy prowadzą w Polsce wytwórnie części i podzespołów, z których każda może potencjalnie być miejscem przyszłej produkcji AK Syreny. Mają oni też cenne sieci sprzedaży. Jak już wspomniałem, celem i zadaniem AK Motor jest nadanie marce Syrena większego znaczenia międzynarodowego, ponadregionalnego. Opracowaliśmy już strategię dla tego działania, wkrótce ją przedstawimy. Warto zauważyć, że kiedy AK Syrena będzie już produkowana i sprzedawana, zyskamy możliwość projektowania naszych własnych rozwiązań, innowacji ekologicznych i podzespołów, które udostępnimy partnerom wytwórczym. Wszystkie zainteresowane strony będą na tym korzystać, nie wspominając o tysiącach miejsc pracy, które ten proces stworzy, oraz pozytywnym wpływie na środowisko.

Czy są już jakieś ustalenia z FSO dotyczące produkcji? Jeśli nie fabryka na Żeraniu, to jakie inne miejsce w Polsce miałby być miejscem ponownych narodzin Syreny?

Jeśli chodzi o FSO, mamy zamiar podkreślać przyjazne relacje między AK Motor i FSO. Ale żadna ze stron nie ma w planach współpracy nad konstruowaniem przyszłych samochodów Syrena. Niemniej jeśli warunki będą korzystne dla obu stron, możliwość współdziałania nie jest wykluczona. Naturalnie obie strony zdają sobie sprawę z potencjalnych zalet ewentualnej przyszłej kooperacji. Syrena to dawna polska legenda, a FSO to twórca samochodu nazywającego się jak bohaterka tej legendy. Możliwość współpracy na pewno może mieć sens. W tej chwili FSO oferuje możliwość nowoczesnej produkcji każdemu motoryzacyjnemu partnerowi, który będzie dość mądry, by posłużyć się tym znakomitym zakładem.

A zainteresowanie zagraniczne już odnotowaliście?

Skontaktowali się z nami potencjalni partnerzy finansowi spoza Polski, którzy rozważają zainwestować w projekt po wstępnym oświadczeniu prasowym z 13 maja 2013 roku.

Które ze współczesnych rozwiązań chciałby Pan zastosować w nowej Syrenie? Napęd hybrydowy? A auto miałby być pojazdem elektrycznym?

Nowa AK Syrena będzie całkowicie nowoczesnym samochodem, a szczegóły ujawnimy niedługo w specjalnym oświadczeniu.

Nowoczesność swoją drogą, a co z tradycją? Które z rozwiązań stylistycznych poprzedniczki odziedziczy Syrena firmy AK Motor? Może drzwi otwierane pod wiatr – tak jak w pierwszych modelach?

Zakładając wykorzystanie nowoczesnych technologii, plan otwierania drzwi pod wiatr da się zrealizować. Doskonale dowodzi tego najnowszy Rolls-Royce Wraith. Ale teraz nie potwierdzam kierunku otwierania drzwi. Detale, w których zastosowaliśmy oryginalne elementy Syreny dla AK Syreny Meluzyny Koncept 1, będą ujawnione niedługo.

Syrena to pierwszy powojenny 100-procentowo polski samochód. W czasach PRL była marzeniem kierowców. Kosztowała wtedy ponad 70 tys. zł – wówczas była to ogromna suma. Mimo to auto było hitem. Sądzi pan, że nowa Syrena ma szansę powtórzyć sukces protoplasty?

Wierzę, że nowa AK Syrena ma wielkie szanse na sukces. Z pewnością większe, niż miała oryginalna Syrena. Gdybym w to nie wierzył, nie inwestowałbym swojego czasu i pieniędzy w ten projekt. Tym bardziej, że widać wielką nostalgię za marką w Polsce, jest popyt na te auta, a więc czas jest idealny. Ponadto obfita sieć niebezpiecznych dróg lokalnych oraz rozrastająca się sieć autostrad powodują, że popyt na świetnie prowadzące się, praktyczne i ekonomiczne auta wysokiej jakości – za sensowną cenę – będzie coraz większy.

Jak dużą produkcję pan przewiduje?

Plan obejmuje produkcję masową, której wielkość naturalnie regulować będzie popyt. Nie celujemy w niszę, ale w masowego odbiorcę. Choć będą również wersje przeznaczone na bardzo konkretne rynki.

Ile może kosztować nowa Syrena?

Bez wdawania się w szczegóły powiem tylko, że AK Syrena, jaką zaplanowaliśmy, to „modułowy” samochód na poziomie fabryki. Można będzie więc wybierać pomiędzy różnymi konfiguracjami nadwoziowymi opartymi o tę samą platformę i ten sam design. AK Syrena będzie więc przystępna cenowo dla przeciętnego nabywcy, ale będą też wersje oferujące wyższe osiągi i lepsze wyposażenie, które podniosą cenę na dużo wyższy pułap.

Pozostajemy wierni kwestii przystępności cenowej, która charakteryzowała oryginalne samochody marki Syrena, ale mamy też koncepcję, która wzniesie markę, pozwoli jej wejść do bardziej ekskluzywnego, prestiżowego towarzystwa.

Kiedy możemy spodziewać się pojawienia się Syreny w sprzedaży?

Na nasz użytek ustaliliśmy docelową datę rozpoczęcia produkcji, ale tu w grę wchodzi wiele czynników. Oczywiście chcielibyśmy zacząć jak najszybciej.