Sensacyjne wieści dla fanów polskiej motoryzacji! Okazuje się, że Fabryka Samochodów Osobowych S.A. oraz polsko-kanadyjski projektant przemysłowy Arkadiusz Kaminski, założyciel i dyrektor generalny AK Motor International Corporation (siedziba firmy jest w Kanadzie), podpisały umowę regulującą przyszłość marki „Syrena”.

W ramach umowy, FSO zachowuje historyczne prawa jako producent samochodów Syrena w przeszłości do oryginalnej marki FSO Syrena, zaś AK Motor uzyskało oficjalne i wyłączne prawa do rozwoju, wytwarzania i marketingu pojazdów AK Syrena.

Co to oznacza?

FSO potwierdza, że nie będzie korzystać z marki Syrena w przyszłości w związku z planowaną produkcją własnych nowych samochodów. Projekt AK Syrena pozwala na odbudowanie tej marki pod kierownictwem AK Motor.

Drzwi pozostają otwarte dla współpracy pomiędzy FSO i AK Motor, w ramach której AK Motor może wykorzystać FSO w charakterze producenta – czytamy w komunikacie AK Motor International Corporation.

Arkadiusz Kaminski oświadczył, że plan zakłada wytwarzanie pojazdu AK Syrena w Polsce, na istniejących podzespołach i płycie podłogowej, przynajmniej na początku, oraz jeśli to możliwe, w przyszłości w powiązaniu z FSO. Ten polski samochód będzie również służyć jako platforma dla promowania przyjaznych dla środowiska innowacyjnych technologii.

Krótko mówiąc legendarna Syrena wróci do nas jako konstrukcja zbudowana z wykorzystaniem dostępnych dziś rozwiązań i technologii innych producentów.

Na razie wiadomo, że firma AK Motor International Corporation pracuje nad pierwszym prototypem o nazwie AK Syrena Koncept 1 „Meluzyna”


Na razie wiadomo, że firma AK Motor International Corporation pracuje nad pierwszym prototypem o nazwie AK Syrena Koncept 1 „Meluzyna”. Z komunikatu wiadomo jedynie, że najbliższe miesiące przyniosą więcej informacji na temat tego pojazdu. Dziś tajemnicą pozostaje wygląd auta czy choćby krótka charakterystyka techniczna. Niewiadomą jest też data debiutu nowego wcielenia Syreny.

Szef AK Motor, Arkadiusz Kaminski podkreśla, że Polska i otaczający ją region, mogłyby czerpać istotne korzyści z programu AK Syrena na wiele sposobów. Przypadkowy obserwator może nie dostrzec faktu, że utalentowani konstruktorzy FSO w istocie zostawili po sobie dziedzictwo rozwiązań konstruktorskich w dziedzinie motoryzacji dla przyszłych pokoleń, które cechuje racjonalizm i elegancka prostota oraz czysta i ponadczasowa forma, które sprawiają, że ich atrakcyjność nie przemija.

Z wypowiedzi można domyślić się, że zamysłem Kaminskiego jest stworzenie Syreny, która spełni oczekiwania wielu kierowców – także tych za granicą.

Niestety, ówczesne bariery technologiczne i ekonomiczne za żelazną kurtyną nie pozwoliły FSO Syrena na rozwój jej pełnego potencjału na arenie międzynarodowej. Ponieważ jednak prawie każda kultura posiada swoją wersję legendy o pięknej Syrenie, nowa interpretacja klasycznej polskiej stylistyki inspirowanej przez legendę o Syrenie, w powiązaniu z najnowszymi rozwiązaniami technologii samochodowych zapewnią pojazdowi AK Syrena dobre przyjęcie zarówno w kraju, jak i za granicą – czytamy w komunikacie.

Przypominamy, że Syrena to pierwszy, powojenny 100-procentowo polski samochód. Marzenie w czasach PRL – kosztowała ponad 70 tys. zł – na tamte czasy to była ogromna suma. Jednak jej zakup nie był rzeczą niemożliwą do zrobienia. W 1957 roku, kiedy rozpoczęto produkcję, była hitem. W tym roku legendzie polskich dróg stuknęło 56 lat.